Interview on ALTERGOTHIC

Tym razem Leo z PromoFabrik zaprasza Was na wywiad z Carlo De Filippo i Gianvigo, założycielami zespołu Oniric, bardzo obiecującego projektu z Włoch. Duet opowiada o swoim pierwszym albumie „Cabaret Syndrome”, inspiracjach i planach na przyszłość. Twórczość Oniric, który powstał w 2005 roku, powinna zadowolić tych z Was, którzy lubią zanurzyć się w melodie retro odziane w nostalgię i otulone welonem dekadencji.

Witajcie, z góry dziękuję za to, że poświęciliście czas na ten wywiad. Od jakiegoś już czasu słychać było o was trochę, ale teraz dopiero nagraliście swój pierwszy longplay. Moje gratulacje! Jakie miał zespół początki i co się stało, że tak długo zwlekaliście z debiutanckim albumem?

Oniric1Oniric: To my dziękujemy za czas nam poświęcony, bardzo nam miło! Byliśmy po prostu bliskimi znajomymi, którzy dzielą tę samą pasję. Nie do końca było tak, że się spotykaliśmy w celu założenia zespołu. Po prostu z instrumentami spędzaliśmy razem czas. W ciągu ostatnich lat zrobiliśmy kilka demówek zanim zdecydowaliśmy się na oficjalne wydawnictwo. To dzięki tym demówkom wyszedł longplay„Cabaret Syndrome”.

Czy możecie nam powiedzieć o idei stojącej za waszym zespołem, który wyróżnia się zarówno dźwiękiem i oryginalnością na tle szerokiej gamy bandów sceny muzyki dark?

Oniric: Próbujemy odseparować Oniric od jakichkolwiek standardów, raczej nie zastanawiamy się nad tym, czym dokładnie jest nasza muzyka, mamy swoisty miernik za pomocą którego określamy stopień „oniryczności”. Może to właśnie dlatego jest szczególna.

Styl „gothic” przewija się w wielu różnych brzmieniach i dotyczy całej rzeszy różnych bandów. Jak określilibyście trzema słowami waszą muzykę i styl?

Oniric: Życie Wokół Muzyki.

Jak długo trwała praca nad nagraniami?

Oniric: Około trzech miesięcy.

Czy zdarzyło się w trakcie nagrywania albumu coś szczególnego, czym chcielibyście się z nami podzielić?

Oniric: Tak, po sesji keybordów padła pamięć zawierająca wszystkie nagrane pliki… Na szczęście dzień wcześniej zrobiliśmy backup!!!

Co oznacza „Cabaret Syndrome”?

Oniric2Oniric: Nazwa płyty jest oczywiście hołdem dla świata kabaretu, dotyczy zarówno sceny kabaretowej jak i jej kulis. Odnieśliśmy się do form kabaretowych dwudziestego wieku (a zwłaszcza sceny francuskiej), tych bardziej charakterystycznych i ewokatywnych. Słowo „Syndrom” oznacza pewne rozdrażnienie, uzależnienie od tych intelektualnych i nonkonformistycznych spektakli, jak również beznamiętne artystyczne dążenie do życia pozbawionego jakichkolwiek ograniczeń.

Jaka jest tematyka waszych utworów – czy jest jakiś jeden koncept, czy to tylko zbiór różnych historyjek?

Oniric: Utwory dotyczą spontanicznych i tymczasowych doznań i różnią się od siebie ponieważ odnoszą się do różnych momentów w naszym życiu.

Czy możecie uchylić rąbka tajemnicy w związku z kawałkiem „Blessing”?

Oniric: Możemy jedynie stwierdzić, że nadal sami się dziwimy. Jest to przykład na to, z jaką naturalnością może powstawać muzyka: zrobiliśmy go w niespełna 10 minut, a jakie dzieło wyszło!

A „Ophelia’s Portrait”? Czy ten utwór ma jakiś związek z „Hamletem”? Jeśli tak, to w jakim sensie?

Oniric: Jak najbardziej ma związek z „Hamletem”, a zwłaszcza obrazem olejnym na płótnie Johna Millais. Ten obraz wydał nam się istną animacją i utwór został nim zainspirowany.

Oniric3A do czego dążycie jako muzycy i zespół w obecnym czasie i społeczeństwie? Jak uważacie, co jest waszym celem?

Oniric: Nie jest łatwo być muzykiem w dzisiejszych czasach i wśród współczesnych ludzi. Jedynym celem jest dzielenie się wrażeniami za pomocą ciekawych zapisów nutowych.

Używacie sporo instrumentów akustycznych – czy jesteście zawodowymi muzykami i multiinstrumentalistami?

Oniric: Nie jesteśmy zawodowymi muzykami, zajmujemy się, niestety, czym innym.

Co robicie kiedy nie tworzycie muzyki?

Oniric: W zasadzie studiujemy i pracujemy.

A czego najbardziej lubicie słuchać?

Oniric: Możemy siebie określić jako „łowcy muzyki”, zawsze szukamy czegoś, co przyniesie spełnienie nie tylko uszom, ale i duszy. Stąd często wyciągamy muzykę pokrytą warstwą kurzu, która będzie nam przypominać, że w temacie dopiero stawiamy pierwsze kroki, albo która przeniesie nas w świat, w którym nigdy nie będziemy mieli okazji żyć; słuchamy również dużo muzyki, którą się robi obecnie, bez dzielenia na gatunki.

Czy planujecie grać na żywo?

Oniric: Jasne! Zawsze jest fajnie grać na żywo, zawsze jest inaczej!

Jak wyglądają wasze plany na przyszłość?

Oniric: Na razie mamy zamiar zająć się organizacją koncertów, gdzie przedstawimy utwory z „Cabaret Syndrome”. A potem będziemy zbierać materiał na nową płytę!

I pytanie ostatnie: co chcielibyście powiedzieć czytelnikom? Macie w zanadrzu jakąś istotną rzecz do przekazania, albo coś na co ludzie mogliby zwrócić uwagę?

Oniric: Może jutro… zobaczę światło w twoich oczach! Pozdrowienia pełne nostalgii dla wszystkich słuchaczy! Na razie.

www.oniricband.org

www.myspace.com/oniricband

Leo, PromoFabrik, październik 2009

Tłumaczenie: Valaya